Lotus DOMINO – kopia bezpieczeństwa, czyli „bułka z masłem”

Pewnie napotkacie wiele technicznych opisów wykonywania kopii bezpieczeństwa serwera Lotus DOMINO. Ja natomiast opiszę jak nie wnikając w szczegóły w najprostszy sposób poradzić sobie z tym problemem.

Cała potęga serwera Lotus DOMINO zawiera się sposobie jego instalacji oraz pracy. Nie odkryję Ameryki jak powiem, że jest to zwykły program, ale już fakt, że w przeciwieństwie do różnych rozwiązań MS (korzystających z Active Directory) nie mamy do czynienia z żadnym specjalnym integrowaniem się z systemem już znaczy coś więcej. Podsumowując, instalacja serwera DOMINO nie jest niczym innym w porównaniu z instalacją dowolnego innego programu. Nie narzuca specjalnych wymagań na system, ani na usługi uruchamiane w systemie. Zresztą jest to widoczne podczas pierwszego uruchomienia – pojawia się pytanie czy serwer ma startować jako zwykły program, czy jako usługa.

Cały sekret serwera Lotus DOMINO to katalog „Data„. W nim przetrzymywane są wszelkie ustawienia oraz bazy Lotusa. Jaki z tego morał? – w celu wykonania backup-u serwera wystarczy, że przegramy katalog „Data”. Może wydawać się to dziwne, ale tak wykonana kopia zawiera wszystko co potrzebujemy.

W celu odtworzenia serwera po „padzie”, jedyne co musimy zrobić to na nowo zainstalować taką samą wersję DOMINO, i kiedy będzie wyłączony zastąpić podkatalog „Data” nowej instalacji naszą „super skomplikowaną” kopią bezpieczeństwa !

! UWAGA ! sprawą krytyczną podczas ponownego „stawiania” serwera Lotus DOMINO jest czas systemowy. Wiele rzeczy ujdzie nam na sucho, ale z własnego doświadczenia wiem, że najgorsze co możemy zrobić to przywrócić serwer na komputerze z niewłaściewie ustawionym czasem, a dokładniej datą. O ile data cofnięta w tył jeszcze nie wyrządzi strasznej krzywdy (poza problemami z wykonywaniem ewentualnych replik pomiędzy serwerami DOMINO) o tyle data ustawiona w przód to ZABÓJSTWO. Jeżeli dopuścimy do takiej sytuacji, nasze bazy .nsf zwariują i w najlepszym przypadku serwer zgodnie z wyprzedzeniem czasowym zacznie blokować konta urzytkowników (bo będzie myślał, że minął czas na zmianę hasła na koncie, a użytkownik nie zareagował, itp…). W moim przypadku do końca (czyli zrównania się błędnej daty z datą rzeczywistą – losowe konta na serwerze blokowały się, przez co użytkownicy dostawali białej gorączki (omawiany problem z „account is locked out”), a ja na zawsze straciłem resztki poważania jako pseudo administrator Lotusa 😉

Teraz wystarczy, że uruchomimy Lotus DOMINO i … koniec. Cała operacja nie powinna potrwać więcej niż 15 minut instalacji DOMINO + czas kopiowania / rozpakowywania katalogu „Data”. I niech ktoś spróbuje w równie szybki sposób postawić na nowo np. Exchange … 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.